04 Wrz

#Recytator_ST – Hanna Klusek

Przygodę z ST  rozpoczęła w połowie września 2015 roku, a swoją pracę indywidualną z naszymi instruktorami  na początku lutego 2017 r. a od 2.09.2018 r. kandyduje do Teatru Słowa Proscenium.
Od pierwszych zajęć wiedzieliśmy, że trafiła nam się bardzo pracowita i bardzo wrażliwa wychowanka. Chwilę trwało zanim przywykła do naszego stylu pracy. Gdy jednak otworzyła się na nas i siebie, efekt był fantastyczny.


Podczas warsztatów w Barlinku 2018 r. rozmawiałem z uczestnikami o podejściu do tekstu, opowiadałem wtedy o tym, co w pracy z Hanią urzeka mnie najbardziej - jej szerokim patrzeniu na teksty, sposobie ich interpretacji oraz odwadze do wybrania swojej ścieżki. Nie znaczy to, że odrzuca inne interpretacje. Wybiera tą, którą uważa za najlepszą i najbliższą sobie; i nigdy nie przestaje szukać

Marcin Gargas

...

Nigdy nie miałam swojego motto, ponieważ nigdy nie uważałam tego za coś potrzebnego w życiu. Jestem w wieku, w którym dopiero poznaje siebie, a moje podglądy często się zmieniają i ciężko byłoby wybrać jedno motto, które by cały czas mi odpowiadało. W tej chwili pewno byłoby to coś o odcinaniu się od toksycznych ludzi.

 

Co robię na co dzień?

Moją największą pasją (zaraz po recytacji) jest muzyka, więc prawie ciągle słucham muzyki lub sama próbuję ją tworzyć. Uczę się grać na gitarze, pianinie, gitarze basowej i ukulele, a niedługo zamierzam zacząć też śpiewać. Gdy mam przypływ weny, co niestety jest rzadko, piszę piosenki i wiersze. Jednak najmilszym dla mnie hobby jest siedzenie w ulubionej kawiarni i czytanie świeżo wypożyczonych książek z biblioteki. Nigdzie mi się tak miło nie czyta jak właśnie tam.

 

Teatr...

Sama nie wiem. Na zajęcia do Studia Teatr zapisała mnie mama, tak po prostu. Bym miała jakieś zajęcie. Dopiero tam odkryłam jak wspaniałą rzeczą jest teatr i jak bardzo chciałabym aby towarzyszył mi w życiu. Oczywiście idąc pierwszy raz na zajęcia, nie wiedziałam, że bycie aktorem nie jest takie łatwe jak mi się wydaję, ale właśnie to, że to naprawdę trudny zawód sprawia, że jeszcze bardziej chcę nim być. Jest to wyzwanie, któremu, mam nadzieję, uda mi się sprostać.

 

kliknij w zdjęcie aby przejść do galerii

Skąd pomysł na konkursy?

Na to pytanie również nie znam odpowiedzi. Chciałam spróbować, gdy zobaczyłam, że inne osoby chodzące na zajęcia tutaj – myślę o ST - również biorą udział w konkursach. Na początku w ogóle nie myślałam, że recytacja ma coś wspólnego z teatrem, co teraz jest dla mnie absurdalne do pomyślenia. Bardzo się cieszę, że zaczęłam brać udział w konkursach, bo w ten sposób znalazłam coś co daje mi frajdę i w czym jestem dobra.

 

...ważny dla mnie autor, poeta, prozaik.

Ostatnio zauważyłam, że bardzo mnie ciągnie do zagranicznych autorów tworzących w XIX wieku. Uwielbiam czytać twórczość Emily Bronte, Jane Austen, Oscara Wilde’a, Artura Rimbauda oraz Edgara Allana Poe. Jest w nich coś magicznego.

Z Polskich autorów myślę, że najważniejszym jest dla mnie K.I. Gałczyński. To właśnie jego wiersz mówiłam po raz pierwszy na konkursie – Szafirowa Romanca. Jest to piękny wiersz i czuję, że będę jeszcze do niego wracać.

 

- - Rozmowa z dnia 20.08.2018 - -

Sukcesy:

2017:

Wyróżnienie w XII miejskim konkursie recytatorskim “Miłość jest w nas”

Wyróżnienie XIII Spotkania ze Sztuką Słowa “Wiara Nadzieja Miłość”

I miejsce w szkolnym konkursie recytatorskim twórczości ks. Jana Twardowskiego

2018:

II miejsce w XIII miejskim konkursie recytatorskim “Miłość jest w nas”

Wyróżnienie w Małym Konkursie Recytatorskim na poziomie wojewódzkim

I miejsce w XII Zachodniopomorskim konkursie recytatorskim “O złotą lirę Kornela Ujejskiego”

I miejsce w I miejskim konkursie recytatorskim “Razem drodzy przyjaciele”

I nagroda XIV Spotkania ze Sztuką Słowa “Wiara Nadzieja Miłość”

 

kliknij w zdjęcie aby przejść do galerii