10 Wrz

#Recytator_ST – Karol Moszczuk

https://1drv.ms/a/s!AlsopvDu4nxXmqVM8tqG-rcKayAgWA

Młody, ambitny i zdolny a przede wszystkim pracowity, co potwierdza na każdych indywidualnych zajęciach i podczas każdych warsztatów. Jego przygoda z pracą w Studiu Teatr rozpoczęła się inaczej niż u większości naszych reprezentantów, bo od zajęć indywidualnych, a była to końcówka grudnia 2016 r.

Kiedy tylko pozwala sobie, aby bycie na scenie było zabawą, kiedy zaprasza nas do tej zabawy, kiedy radość z mówienia jest w Nim większa niż stres czy poczucie wewnętrznej presji, sprawia że "zbieramy szczęki z podłogi". Jest tym typem recytatora, który gdy zapomni, że jest na konkursie pokazuje, że nie ma rzeczy niemożliwych. Uwielbiam słuchać Karola gdy pojawia się na "imprezach" ST jako support. Uwielbiam patrzeć na reakcje słuchaczy gdy widzą co potrafi.No i wiadomo, że jestem wtedy szczególnie dumny; a wiem, że to dopiero początek.

Marcin Gargas

...

Kilka słów o mnie:

Mam na imię Karol, niedawno skończyłem 12 lat i idę do szóstej klasy podstawówki. Z recytacją pracę zacząłem trzy lata temu chociaż do Studia Teatr uczęszczam od dwóch. Moją pasją jest piłka nożna, lecz interesuję się też teatrem i rysowaniem. Pewnie dlatego, że jestem osobą ruchliwą i pełną energii.

W przyszłości chciałbym zostać dziennikarzem lub sportowcem, oczywiście marzę też o tym, żeby związać się z teatrem – jeśli mi się uda chciałbym pójść do szkoły aktorskiej, chociaż wiem, że to wymaga ode mnie ciężkiej pracy. Nie przeraża mnie to, bo pomimo mojego młodego wieku jestem bardzo ambitny i wiele od siebie wymagam. Pewnie z tego powodu bardzo chciałbym dostać się do tzw. „Trzynastki” i tam się uczyć.

 

 

Stąd Twoje motto: „Nie pozwól nikomu, by gasił Twój blask tylko dlatego, że razi go w oczy”?

Myślę, że to Motto opisuję nie tylko moje życie, ale i innych. Zawsze znajdą się osoby, którym coś w Tobie nie pasuje i będą starały się to zmienić. Ty/ja nie powinniśmy zgadzać się na „gaszenie naszego blasku”, ponieważ to, co jest w nas jest piękne.

 

kliknij w zdjęcie aby przejść do galerii

Dlaczego Teatr?

Myślę, że każdy człowiek ma swoje wewnętrzne powołanie, a w moim przypadku był to Teatr, który pokochałem, jak wielu wspaniałych ludzi. Uwielbiam porównywać recytację do wyjścia na mecz – przed walką/występem jest olbrzymi stres i niewyobrażalne emocje, lecz gdy wychodzisz na boisko/scenę wszystko to schodzi i skupiasz się na tym, co masz do zrobienia/powiedzenia. Poza tym każdym tekstem można opisać swoje życie, dlatego to jest takie wspaniałe i niesamowite.

 

 

Co robię na co dzień…

Na co dzień rozwijam swoje pasje i oczywiście uczę się. W wolnym czasie lubię czytać książki - jedną z moich ulubionych jest „Ania z zielonego Wzgórza”, a to z powodu jej wspaniałej historii, która poruszyła już niejednego człowieka. Aktualnie uczę się gotować i widać tego efekty .

 

 

Skąd pomysł na konkursy?

Chyba każdy lubi wygrywać, ale z tym wiąże się ciężka i czasem mozolna praca, jednak kiedy zamienisz to w dobrą zabawę wszystko idzie szybko i przyjemnie.
Kiedy gram w piłkę i mam ciężki mecz zawsze występuje ogromna rywalizacja. Na konkursach mam tak samo, jednak ta rywalizacja przemienia się w skupienie i chęć powiedzenia dobrze tekstu – to jest dla mnie niesamowite.

 

 

Ważny dla mnie autor, poeta?

Odpowiedź na to pytanie jest prosta – Zbigniew Herbert. Pasją do tego człowieka zaraził mnie mój nauczyciel Marcin Gargas. Uważam, że utwory Pana Herberta są piękne i potrafią zapaść w sercu chyba każdego człowieka.

 

-- rozmowa z dnia 17.08.2018 r. --

Sukcesy:

Moje sukcesy recytatorskie może nie są ogromne, ale jak mówi motto młodszej grupy w Barlinku z tego roku „Nie trzeba wygrać żeby zwyciężyć” czyli liczy się to jak Ty się rozwijasz, a nie czy wygrywasz.

2018
Wyróżnienie podczas finałów wojewódzkich Małego Konkursu Recytatorskiego

2017
Wyróżnienie podczas finałów wojewódzkich Małego Konkursu Recytatorskiego

 

 

kliknij w zdjęcie aby przejść do galerii