Okna wspomnień #8.0

przypominam

WSZYSTKIEGO

przypomnieć

nie zdołam

„Naciągamy Teatr na głowę jak bezpieczną osłonę. Niemal nie zauważamy, że lata mijają. Że życie płynie, tak to się mówi? Garderoby są ciepłe i jasne, scena otacza nas przyjemnymi cieniami. Poeci mówią nam, co mamy mówić i myśleć. Ludzie siedzą na widowni w ciemności i lubią nas, są dziwnie wierni, mimo że często dajemy im kamienie zamiast chleba. Aby uwiarygodnić siebie wobec otoczenia, twierdzimy, że nasz zawód jest trudny. To kłamstwo, które otoczenie akceptuje, ponieważ jest o wiele przyjemniej uczestniczyć w czymś trudnym niż w czymś płochym.

Jeśli nie jest nam przyjemnie, stajemy się kwaśni i narzekamy na okoliczności, nigdy na nas samych. Tak przeżywamy nasze życie w cudownym samo zaślepieniu, przenikliwi wobec innych, pobłażliwi dla siebie samych.

Tak więc naciągamy Teatr na głowę jak bezpieczną osłonę.”

„Fanny i Alexander”

Ingmar Bergman